• 17PAź
    Czy jeśli nie chcę mieć „mięśni” to powinnam ćwiczyć ze sztangą?

    Czy jeśli nie chcę mieć „mięśni” to powinnam ćwiczyć ze sztangą?

    Napiszemy teraz coś co pewnie niektórych bardzo rozczaruje. Wszyscy ludzie na świecie bez wyjątku mają mięśnie. Co więcej mają ich dokładnie tyle samo. Zarówno wychudzona modelka jak i prężący swoje ciało na zawodach kulturysta.

    Nasze ciała wyglądają inaczej ze względu na objętość i gęstość mięśni nie ich ilość. Dlatego też nie ma takiej fizycznej możliwości aby podczas treningu tych mięśni było więcej.

    Jedyne co może się stać to zmiana ich wyglądu z mało estetycznych, obwisłych na napięte, silne i elastyczne.
    Oczywiście na samym początku przygody z treningiem nikomu pod żadnym pozorem nie wolno dotykać obciążeń. Należy jak najwięcej korzystać z obciążenia własnego ciała i pracować nad jego świadomością.

    Przychodzi jednak moment kiedy nasze ciało nie odczuwa zmęczenia podczas treningu z własnym obciążeniem i nadchodzi stagnacja w efektach. To jest czas na dodatkowe obciążenia.

    Pamiętajmy, że w codziennym życiu wielokrotnie jesteśmy narażeni na podnoszenie różnego rodzaju ciężarów. Zacznijmy od najbardziej codziennego i naturalnego przykładu jakim jest macierzyństwo. Młoda mama dźwiga swoje dziecko cały czas. Często robi to w bardzo niezdrowych pozycjach. 11 mc dzidziuś waży około 10 kg, niezdrowa pozycja kręgosłupa zwiększa ten ciężar kilkukrotnie.

    Sala treningowa to najlepsze miejsce aby w bezpieczny sposób pod okiem trenera przygotować się do takich codziennych czynności.

    Wiemy, że masz dość spamu na swojej skrzynce. Wiemy też, że możemy dać Ci więcej niż myślisz. Cieszymy się, że interesujesz się aktywnością fizyczna i zdrowym stylem życia . Zapisz się na nasz newsletter, a obiecujemy Ci, że będziemy Cię motywować i podsyłać inspiracje. Aby TWOJE życie było coraz bardziej ACTIVE !

    NEWSLETTER

Odpowiedz

Cancel reply